„Gwołtu, co sie nie robi”

Na gazdów padł blady strach, bo żona wójta przejęła urząd i wraz z innymi kobietami podporządkowała sobie chłopów. Odtąd panowie muszą nosić damskie stroje, gotować, prząść, a przede wszystkim potulnie spełniać rozkazy i krytykę swoich żon. We wsi znajdzie się i „chłopska dewotka” czyli Filip Tyrkoc, która popiera "rządy bab" i sieje pogłoski, że już ponoć sam wojewoda zaczyna chodzić w spódnicy.
Co z tego wyniknie? Czy chłopy zdołają uwolnić się od spódnic, kądzieli i wszystkich "kar boskich", jakie spadły na nich w ostatnim czasie?
Ta komedia Aleksndra Fredry (org. „Gwałtu, co się dzieje”) zaadaptowana przez Jana Gutta - Mostowego do góralskich realiów z całą pewnością na długo zapadnie w Państwa pamięci.